Zacznę od początku. Jestem Avalon Lee, 12-latka z 1 000 000 pomysłów na minutę. Mam ciemne blond włosy gdzieś tak dłuższe niż do ramienia i niebieskie oczy. Urodziłam się w Nowym Yorku, lecz gdy miałam 4 lata przeprowadziłam się razem z rodzicami do Polski. Zamieszkaliśmy w małej miejscowości przy granicy z Ukrainą. W wieku 6 lat poszłam do miejscowej szkoły, zaś rok później - poznałam pewną dziewczynę.
Miała na imię Halley. Halley Smith. Chyba też się tutaj przeprowadziła z innego kraju. Jej włosy były koloru zbliżonego do kasztanu, oczy zaś - stalowego. Z początku była bardzo nieśmiała. Podobno zamieszkali tutaj 2 lata temu. A dziewczyna chodziła do przemyskiego przedszkola
Jednak bardzo szybko zaprzyjaźniłyśmy się ze sobą. Byłam wtedy dla Niej pełna podziwu. Jako jedyna płynnie czytała i była bardzo mądra.
Gdy zaczęła chodzić do naszej klasy od razu znalazła wroga w pewnym chłopaku. Dokuczali sobie na każdej przerwie. Bili się. Lecz, chociaż z chłopakiem znaliśmy się dłużej, cała klasa była po stronie Hal.
Oprócz mnie kolegowała się jeszcze z innym chłopakiem. Zapomniałam Wam wcześniej wspomnieć, że razem z Halley nasza klasa liczy 13 uczniów. 8 chłopaków i 5 dziewczyn.
Po pewnym czasie (w 3 klasie) zaczęła też rozmawiać z moją drugą przyjaciółką. Razem stworzyłyśmy sobie grupę. "Trio odkrywców". A stało się to pewnego letniego dnia, gdy wraz z Catherine czyli Kasią, wybrałyśmy się do Halley. Znalazłyśmy jaskinię, chociaż Smith upierała się, że tylko ja z Kaśką ją wyszukałyśmy. Jednak uznawałyśmy, że Hal też ją znalazła, ponieważ jako jedyna nie bała się do niej wejść. Weszła pierwsza i poinformowała nas, że wszystko jest ok. To były fajne czasy.
Ale... W 4 klasie coś się zepsuło. Oddaliłyśmy się od siebie. Ja często spędzałam czas z dziewczynami ze straszych klas. Halley zajmowała się swoimi sprawami. Nie wiem jakie to były sprawy. Nie rozmawiałyśmy tak często jak kiedyś.
Pod koniec jednak znów było jak wcześniej. Okazało się, że nasza Smith zaczęła pisać na blogach opowiadania. Były bardzo dobre. Tak mnie zainspirowały, że też postanowiłam stworzyć coś swojego. I tak po części wylądowałam tutaj z Wami.
Jednak to, co właśnie przeczytaliście, to dopiero początek....
***
I jak Wam się podoba?? Nie obrażę się, jeśli zostawicie komentarze ;3. Rozdział 2 już się pisze, jednak nie wiem, kiedy będzie. To Wy sobie teraz poczekajcie, a ja kiedyś tam coś dodam :P.
Pozdrawiam,
Avalon.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz